Świąt nie będzie! Przynajmniej na jednym z osiedli miasteczka Kokkedal w Danii, gdzie muzułmanie mający większość w radzie zdecydowali, że obchody Bożego Narodzenia w tym roku nie zostaną zorganizowane. Sporo pieniędzy wydaje się tymczasem na obchody związane z islamskimi świętami - donosi Radio Watykańskie.

Mieszkańcy osiedla Egeldalsvaenge w Kokkedal po ostatnim posiedzeniu rady dowiedzieli się, że w grudniu na miejscowym rynku nie stanie fundowana co roku przez władze lokalne choinka. Zwykle kosztuje ona 5-7 tys. koron duńskich (ok. 4 tys. złotych).

(...)Jak nie kochać jesieni w mojej Ojczyżnie

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie.

Kazanie odpustowe, Parafia św. Teresy od Dzieciątka Jezus, 30.09.2012

Po ludzku sądząc wydawało się to mało prawdopodobne, wręcz niemożliwe. Jedni mówili, że to taka dziecięca zachcianka, że jak dorośnie, to jej to przejdzie, a zauroczona powabami świata szybko zapomni o Bogu i pragnieniu wstąpienia do klasztoru. Przecież dziecko ma prawo marzyć, mówią drudzy, i że na powtarzane pytanie: kim będziesz? może za każdym razem inaczej odpowiadać. Zazwyczaj niewielu traktuje poważnie to, co mówi dziecko, bo przecież mając kilka lat nie może ono wiedzieć, czego chce; czy też co jest dla niego dobre; pragnąć tego, na co stać dorosłego człowieka, a jeśli nawet, to droga do realizacji pragnień z dziecięcych lat jest tak odległa, że graniczy z cudem dotarcie do jej celu.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - mądrość miłości

O tej świętej francuskiej karmelitance bosej i mistyczce Jan Paweł II napisał, że stała się "żywą ikoną Boga, który swoją wszechmoc najpełniej okazuje przez przebaczenie i litość". Świętą Teresę od Dzieciątka Jezus (1873-1897) Ojciec Święty ogłosił jedynym doktorem Kościoła swego długiego pontyfikatu. Swą wiedzę teologiczną zdobywała ona nie w uniwersyteckiej auli, ale na klęczkach, przed Tabernakulum. Z pewnością to właśnie jej przykład sprawił, że Papież Polak pisał swoje rozważania teologiczne przed Najświętszym Sakramentem, najpierw w kaplicy arcybiskupów krakowskich, a później w kaplicy papieskiej w Watykanie.

„Otrzymałam wezwanie, aby iść na cały świat i głosić Dobrą Nowinę. Rdzeniem tego posłania jest głoszenie wezwania, abyśmy byli jedno” – mówiła goszcząca w Mogilnie Myrna Nazzour.

Myrna Nazzour jest gościem dwudniowej konferencji zorganizowanej w Mogilnie przez stowarzyszenie Charyzmatycy.pl. W spotkaniu uczestniczy około 2 tys. osób z całej Polski. W sobotę, 14 lipca, goście mieli okazję spotkać się ze stygmatyczką oraz wysłuchać jej świadectwa. Zostali również namaszczeni olejem, który w cudowny sposób wypływa z ikony należącej do Syryjki.

Oto listy dzieci z klasy trzeciej naszej szkoły - zachęcamy do lektury ! Brawo dzieciaki :)


Konin,01.06.2012r.

Kochana Maryjo !

Chcę Ci powiedzieć, że bardzo Cię kocham. Urodziłaś Jezusa, który stworzył cały świat. Codziennie  modlę się do Ciebie i do Twojego Syna. Nie wiem, jak mam Ci podziękować za

Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu obchodzi Kościół właściwie w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobne święto Bożego Ciała, aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.

Taksówkarz z Nowego Jorku napisał:

Przyjechałem pod adres do klienta, i zatrąbiłem. Po odczekaniu kilku minut, zatrąbiłem ponownie. To miał być to mój ostatni kurs tego wieczoru i pomyślałem że wrócę do "bazy", ale zamiast tego zaparkowałem samochód, podszedłem do drzwi i zapukałem. "Minutkę!", odpowiedział wątły, starszy głos. Usłyszałem odgłos tak jakby coś było ciągnięte po podłodze...