Środa Popielcowa rozpoczyna okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości - Świąt Paschalnych. Wielki Post, bo tak nazywa się ten okres, trwa do początku liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w Wielki Czwartek. Już w II wieku, dla lepszego przygotowania do przeżycia Świąt Paschalnych, dodano dwa dni postu przed tym świętem. Wspomina o tym Tertulian (+ ok. 240).

Walentynki, święto zakochanych obchodzone 14 lutego, niesłusznie bywa stawiane w jednym rzędzie z Halloween, jako kolejny eksportowany produkt kultury anglosaskiej.

Okazuje się bowiem, że wspominany tego dnia w kalendarzu liturgicznym św. Walenty, od którego imienia pochodzi nazwa święta, został ogłoszony patronem zakochanych już w 1496 r. przez papieża Aleksandra VI.

Piotr Skarga, SJ właściwie Piotr Powęski herbu Pawęża (ur. 2 lutego 1536 w Grójcu, zm. 27 września 1612 w Krakowie) – polski jezuita, teolog, pisarz i kaznodzieja, czołowy polski przedstawiciel kontrreformacji, kaznodzieja nadworny Zygmunta III Wazy, rektor Kolegium Jezuitów w Wilnie, pierwszy rektor Uniwersytetu Wileńskiego.

– Poproszę pięć kartek bożonarodzeniowych, ale takich bez elementów religijnych. To nie przykład czarnego humoru, ale fragment rozmowy zasłyszanej w sklepie z pamiątkami. Kartki bożonarodzeniowe bez elementów religijnych – to tak jak kąpiel bez wody!

Może ta pani była zwolenniczką poprawności politycznej i solidaryzowała się z prezydentem pewnego sojuszniczego państwa, który, jak podała prasa, przed ubiegłorocznymi świętami rozesłał ponad milion kartek bożonarodzeniowych z psem i kotem na śniegu przed Białym Domem.

- Problem z uroczystością Wszystkich Świętych i jej smutną, rzewną otoczką często jest związany z tym, że wielu z nas, po dwóch tysiącach lat chrześcijaństwa, stało się bardziej platonikami niż chrześcijanami - mówi w rozmowie z Martą Brzezińską ks. Robert Skrzypczak. Portal Fronda.pl zapytał kapłana, dlaczego 1 listopada, zamiast radości z nadziej na Zmartwychwstanie kojarzy nam się ze smutkiem i nostalgią.

Często odmawiany różaniec zapada w naszą podświadomość. Kiedy leżałem w szpitalu, w czasie bezsennej nocy słyszałem, jak jeden z chorych mówił różaniec, śpiąc.

Pytał mnie potem, czy nie mówi przez sen. Powiedziałem mu, że rozmawia z Matką Boską. Uważał to za żart. Powieść Marii Dąbrowskiej Noce i dnie kończy się słowami: "Konie idą na pamięć". Koń zmęczony, śpiący sam trafi do domu, choćby woźnica był nieprzytomny. Wiemy, że cały oddział żołnierzy na wojnie, bardzo zmęczonych, idzie, śpi i trafia tam, dokąd ma przyjść. Jeżeli odmawiamy często różaniec, to wtedy on sam czasem za nas się modli. I to jest chyba szósta radosna tajemnica różańcowa.

Ks. Jan Twardowski, Niecodziennik cały, Kraków 2001, 47.

Kiedyś, jeszcze jako mało rozgarnięta nastolatka, odmawiając różaniec w drodze do domu czy szkoły, zawsze dbałam, żeby był on niewielki, jak najmniej widoczny. Wstyd? Pewnie trochę tak. Na pewno bardziej niż troska o ewangeliczne zalecenie modlitwy w cichości serca, by nie robić tego na pokaz.

Stąd przebieranie koralikami maciupeńkich dziesiątek w kieszeniach kurtki, albo powyciąganych rękawach swetrów. Minęło sporo czasu i moje podejście do odmawiania różańca bardzo się zmieniło. Wciąż jednak pokutuje jakaś czarna legenda, że klepanie różańca to straszny obciach, bezmyślnie powtarzana mantra moherów.

Zbliżała się chwila zaśnięcia Maryi, więc wszyscy Apostołowie zebrali się w Jej sypialni na pożegnanie; ścianę przednią sypialni usunięto. Apostołowie ubrani byli w długie szaty przepasane szerokimi pasami. Uczniowie i święte niewiasty zebrali się w przedniej komnacie. Maryja siedziała na posłaniu; Apostołowie przystępowali kolejno i klękali przy łożu, a Najświętsza Panna modliła się nad każdym i błogosławiła go, wkładając nań ręce złożone na krzyż. Tak samo błogosławiła uczniów i niewiasty. (…) Po udzieleniu błogosławieństwa Maryja przemówiła do wszystkich, spełniając polecenie Jezusa, dane Jej w Betanii. Janowi dała Maryja rozporządzenie, co do pogrzebania Jej zwłok.(…)

Nowa epoka świta nam,
Nasz Naród trzeźwym będzie!
Szatańskich metod widząc kłam,
Do walki staje wszędzie.

Rozwagi wreszcie nadszedł czas!
Przed nami jasna droga.
Nie będzie szatan szydził z nas!
Zwyciężym w Imię Boga!

Szatański skryty w wódce jad
Nie będzie truł narodu.
Młodzieńczych nam nie zniszczy lat.
Precz z wódką, precz od młodu!

Czystości serca będziem strzec,
Rozumu dar szanować,

Drogą przykazań Bożych biec.
Być trzeźwym - to królować!

Alkohol w nasz nie wejdzie próg,
Tak nam dopomóż Bóg!

Zdaniem abp. Hosera wydarzenie tego typu winno poruszyć całą wspólnotę Kościoła Warszawsko-Praskiego i zmobilizować ją do obrony czci Eucharystii. 

Bp Kazimierz Romaniuk odprawił w Halinowie nabożeństwo pokutne za profanację Najświętszego Sakramentu.